Przedwieczny smutek
mam w sobie chyba
przedwieczny smutek
lęk nieistnienia
tutaj odbywam
trudną pokutę
za grzech sumienia
w bajki nie wierzę
o przeznaczeniu
lecz wierzę szczerze
w mit o stworzeniu
gdy się rozlało
światło w ciemności
(potem się stało
wstydem nagości
grzechem zaniedbań
własnej szczerości
przyczyną wezbrań
miałkiej wściekłości
średnią oceną
własnej wielkości
przyciasną sceną
mych możliwości)
siedem dni mego
mija stworzenia
chwila dla ego
ciągle cię zmienia
ale na koniec
nie odpocząłem
ciągle się toczę
koło za kołem
pot ze mnie spływa
tłusta oliwa
nie ma paliwa
nikt nie przeżywa
– W. M. Adamczyk, 02.06.2026